Czar peerelowskich kolonii

Na kolonie jeździli prawie wszyscy. Marzeniem były te w Czechosłowacji czy NRD Fot. archiwum prywatne Na kolonie jeździli prawie wszyscy. Marzeniem były te w Czechosłowacji czy NRD

W PRL-u trudno było znaleźć dziecko, które choć raz nie spędziło wakacji na koloniach

Była to masowa forma wypoczynku młodych ludzi. Wyjazdy organizowały szkoły i zakłady pracy. Dzisiaj kolonie nie przypominają tych sprzed lat.
Jeszcze dziś niektórym z pokolenia obecnych czterdziestolatków czy pięćdziesięciolatków kręci się łza w oku, gdy wspominają kolonijne nocne podchody, mecze piłkarskie, dyskoteki, zabawy przy ognisku, kolonijne piosenki, a nawet kontrole czystości przeprowadzane przez panie pielęgniarki. No i przyjaźnie, które czasem zostały na całe życie.

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.