Radosław Dimitrow

Czarny Wilk Hubertus. Miał być chaos wywołany przez niemieckich dywersantów

Takie zdjęcia do kartotek robili ubecy zatrzymanym spiskowcom. To jeden z zatrzymanych Czarnych WIlków. Fot. NTO/Archiwum Takie zdjęcia do kartotek robili ubecy zatrzymanym spiskowcom. To jeden z zatrzymanych Czarnych WIlków.
Radosław Dimitrow

Niemieccy partyzanci spod Strzelec Opolskich jeszcze w latach pięćdziesiątych wierzyli, że wojna się nie skończyła

Strzelce Opolskie w 1949 r. Właśnie wtedy Manfred Lucia zaczął werbować ludzi do swojej grupy. Choć Czarnym Wilkom w żaden sposób nie udało się zdestabilizować sytuacji na Śląsku, to wszyscy zostali uznani za wrogów PRL-u i usłyszeli surowe wyroki.

Był wrzesień 1944 roku. Heinrich Himmler, minister spraw wewnętrznych III Rzeszy, wezwał do swojej kwatery Reinharda Gehlena - jednego z generałów Wehrmachtu.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Radosław Dimitrow

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.