Egzekucja na bydgoskim rynku. Kto jest na zdjęciu?

Ciała zabitych leżą obok. Za chwilę kolejna salwa. Od kul padną bracia Hanusiakowie, w tym Franciszek. Czy to mężczyzna po lewej? Fot. archiwum Ciała zabitych leżą obok. Za chwilę kolejna salwa. Od kul padną bracia Hanusiakowie, w tym Franciszek. Czy to mężczyzna po lewej?

Nie wierzy. Jest przerażony. Jego twarz wyraża strach i bezradność. Złożone na piersiach ręce mówią: "Jestem niewinny. Nic nie zrobiłem"!

Dziesiątki zakładników, ponad 40 rozstrzelanych w kilku egzekucjach, przeprowadzonych na Starym Rynku 9 i 10 września 1939 r. Te tragiczne wydarzenia znamy nie tylko z relacji świadków, którzy po wojnie składali zeznania, ale także ze zdjęć robionych przez niemieckich zbrodniarzy. Z wyjątkiem kilku osób, w tym ks. kanonika Kazimierza Stepczyńskiego nie udało się dotąd rozpoznać innych nieszczęśników. Aż do niedawna.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.