Jak Niemcy z kościołami walczyli

Redakcja
Kościół po wyburzeniu strzelistych wież
Kościół po wyburzeniu strzelistych wież Zbiory Tadeusza Wilczarskiego
Udostępnij:
Barbarzyńską decyzję o zburzeniu kościoła pojezuickiego podjął burmistrz Werner Kampe
Szczątki świątyni w 1940 roku
Szczątki świątyni w 1940 roku Zbiory Tadeusza Wilczarskiego

Szczątki świątyni w 1940 roku
(fot. Zbiory Tadeusza Wilczarskiego)

Oficjalnie powodem rozebrania kościoła pw. św. Ignacego Loyoli i sąsiadujących z nim czterech kamienic były plany poszerzenia Starego Rynku (okupanci nadali mu nazwę General von Kluge platz). Chodziło o stworzenie miejsca, na którym mogłyby odbywać się wojskowe parady i manifestacje.

Aby uczestniczący w nich żołnierze i ludność cywilna mogli opuścić rynek jak najszybciej, okupacyjne władze zdecydowały o wyburzeniu wschodniej pierzei rynku i ulicy Mostowej oraz kamienicy przylegającej do Brdy (mieściła się tam kawiarnia "Bristol" i kino "Lido").
26 lutego, po zainstalowaniu drewnianych podpór i ich podpaleniu, runął fronton i ściany boczne. Gruz wypełnił rynek.

Były też plany budowy nowego ratusza, następnie dobudowania skrzydła do gmachu b. kolegium jezuickiego. Nic z tego nie wyszło. Poza tym, że rynek i ulicę Mostową okaleczono.

Decyzję Niemców o zburzeniu świątyni przyspieszyła reakcja bydgoszczan na wieść o "nieusuwalnym śladzie dłoni na murze".
Nad gruzami górował wielki kamienny ołtarz główny

Kościół po demontażu jednego z hełmów oraz moment wysadzenia wieży
Kościół po demontażu jednego z hełmów oraz moment wysadzenia wieży Zbiory Tadeusza Wilczarskiego

Kościół po demontażu jednego z hełmów oraz moment wysadzenia wieży
(fot. Zbiory Tadeusza Wilczarskiego)

Przypomnijmy. 9 i 10 września 1939 r. pod murami kościoła i sąsiadującego z nim gmachem Muzeum Miejskiego rozegrał się dramat. W sobotę i niedzielę Niemcy rozstrzelali kilkudziesięciu bydgoszczan, wśród których byli także duchowni. Upadając jeden z księży oparł się o ścianę i zostawił ślad dłoni na murze. Wiesław Trzeciakowski, autor książki "Śmierć w Bydgoszczy 1939-1945" (drugie wydanie ukazało się w 2012 r.) wymienia nazwisko ks. dr. Stanisława Wiórka, który miał pozostawić niezwykły odcisk.

Po ostatniej mszy, którą odprawiono 8 stycznia 1940 r. Najświętszy Sakrament przeniesiono do kościoła farnego. Tam również trafiły ołtarze boczne: Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (z obrazem M. A. Piotrowskiego). Z kolei do kościoła św. Wincentego a'Paulo przeniesiono ołtarze św. Wojciecha i św. Józefa oraz tabernakulum.

Rozbiórką świątyni miała zająć się firma budowlana (do czterech zakładów poszły informacje o złożeniu ofert). Zgłosiła się tylko jedna - Richarda Mielkiego. Bezrobotnych Polaków, zatrudnionych do burzenia kościoła, opłacać miał Zarząd Miasta. Prace trwały kilka miesięcy i ostatecznie zakończyły się w październiku 1940 r.

HAS, Gazeta Pomorska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie