Agaton Koziński

Jan Kowalewski - kryptolog, dzięki któremu wygraliśmy z bolszewikami

Jan Kowalewski jako attaché wojskowy w Moskwie Fot. Wikimedia Commons Jan Kowalewski jako attaché wojskowy w Moskwie
Agaton Koziński

To jeden z największych sukcesów Polski międzywojennej, w dodatku sukcesów stosunkowo mało znanych. Do dzisiaj możemy być dumni z pracy naszych kryptologów

Do dziś w obiegu funkcjonują dwa wyjaśnienia, czemu właściwie udało nam się wyjść cało z opresji w 1920 r. Jedna mówi o "cudzie nad Wisłą", a więc bliżej niezrozumiałym zrządzeniu losu, które pozwoliło polskiemu wojsku odrzucić bolszewików od Wisły. Druga wersja podkreśla zasługi Józefa Piłsudskiego, który wycisnął 200 proc. potencjału z polskiej armii, bez cienia wahania wykorzystał wszystkie błędy w dowodzeniu Rosjan i zdołał zwyciężyć.

Jednak jest jeszcze jeden aspekt, który w mitologii wyrosłej wokół bitwy warszawskiej, najczęściej zanika. To praca polskich kryptologów. Mało kto pamięta, że rok przed tym starciem polskim kryptologom udało się złamać szyfry Armii Czerwonej.
Dzięki temu nasz sztab generalny dokładnie wiedział, w jakim kierunku przemieszcza się armia gen. Michaiła Tuchaczewskiego - co z kolei znakomicie ułatwiło kontruderzenie 16 sierpnia, które przesądziło o zwycięskim dla Polski przebiegu całego starcia.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Agaton Koziński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.