Jarosław Zieliński o ofiarach Obławy Augustowskiej: Zginęli, bo byli Polakami

Anna Gryza - Aneszko
Anna Gryza - Aneszko
- Należy podkreślić, że zbrodnia Obławy Augustowskiej została dokonana w okresie pokoju, gdy w Europie wojna już została zakończona. Z aktualnej wiedzy o tym ludobójstwie wynika, że w wyniku Obławy Augustowskiej zamordowano nawet około 2 tys. osób, a nie – jak dotychczas sądzono – około 600, bo tyle osób zidentyfikowano z imienia i nazwiska - mówi Jarosław Zieliński.
- Należy podkreślić, że zbrodnia Obławy Augustowskiej została dokonana w okresie pokoju, gdy w Europie wojna już została zakończona. Z aktualnej wiedzy o tym ludobójstwie wynika, że w wyniku Obławy Augustowskiej zamordowano nawet około 2 tys. osób, a nie – jak dotychczas sądzono – około 600, bo tyle osób zidentyfikowano z imienia i nazwiska - mówi Jarosław Zieliński. Biuro posła Jarosława Zielińskiego
- Podczas Obławy aresztowano ponad 7 tysięcy osób, z czego znaczna część nigdy nie wróciła do swoich domów i ślad po nich zaginął. Ich rodziny do dziś nie wiedzą, gdzie znajdują się ich doczesne szczątki - mówi poseł Jarosław Zieliński, przewodniczący Społecznego Komitetu Organizacji Świąt Państwowych i Rocznic Historycznych. W tym roku mija 78 rocznica Obławy Augustowskiej.

Zbliża się rocznica Obławy Augustowskiej. Przypomnijmy, czym ona była.

Obława Augustowska była największą zbrodnią dokonaną na polskich ziemiach po II wojnie światowej w lipcu 1945 roku. To była wielka akcja pacyfikacyjna przeprowadzona przez Armię Czerwoną, która wracała z Berlina, NKWD, Ludowe Wojsko Polskie oraz komunistyczne formacje policyjne (UB, MO) ze wsparciem polskich komunistów. Polska nie otrzymała takiego statusu, jaki był jej należny po zaangażowaniu w walkę z Niemcami. Polacy podczas całej II wojny światowej walczyli na wszystkich frontach.

Zorganizowali największą podziemną armię świata - Armię Krajową. Mieli ogromny wkład w pokonanie niemieckiej 3 Rzeszy, ale niestety na skutek zdrady polskich interesów przez zwycięskie mocarstwo Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Kiedy Europa cieszyła się już pokojem po 6 latach koszmaru wojny, w Polsce komunistyczne władze zaczęły represje wobec polskich patriotów walczących o wolność i niepodległość naszej Ojczyzny.

Część żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji wojskowych podjęła dalszą walkę nie godząc się na koncesjonowaną, pozorowaną niepodległość i narzuconą siłą przez Sowietów komunistyczną władzę. To byli ci, których dzisiaj nazywamy Żołnierzami Niezłomnymi albo Żołnierzami Wyklętymi. Ofiary Obławy Augustowskiej to właśnie Żołnierze Niezłomni i ich rodziny, ich bliscy. Ta zbrodnicza akcja pacyfikacyjna była wymierzona w podziemie niepodległościowe, które było na terenie Puszczy Augustowskiej wyjątkowo silne.

Obława dotknęła mieszkańców czterech powiatów: suwalskiego, augustowskiego, sejneńskiego i sokólskiego, a także terenów, które dzisiaj do Polski nie należą i po wojnie na skutek przesunięcia granic znalazły się na terenie Litwy i Białorusi. Podczas Obławy aresztowano ponad 7 tysięcy osób, z czego znaczna część nigdy nie wróciła do swoich domów i ślad po nich zaginął. Ich rodziny do dziś nie wiedzą, gdzie znajdują się ich doczesne szczątki. Nie ułatwia nam badań ani Rosja, ani Białoruś.

Dziś możemy coraz więcej mówić o wydarzeniach z lipca 1945 roku.

W okresie komunizmu zastraszano rodziny, które szukały swoich bliskich. Do dziś spotyka się osoby, które wolą o tym nie mówić. W ostatnim czasie lęk ten już nieco wygasł, ale pojawia się ponownie teraz po agresji rosyjskiej na Ukrainę. To, co spotkało 78 lat temu ofiary Obławy Augustowskiej, teraz spotyka obywateli Ukrainy.

Należy podkreślić, że zbrodnia Obławy Augustowskiej została dokonana w okresie pokoju, gdy w Europie wojna już została zakończona. Z aktualnej wiedzy o tym ludobójstwie wynika, że w wyniku Obławy Augustowskiej zamordowano nawet około 2 tys. osób, a nie – jak dotychczas sądzono – około 600, bo tyle osób zidentyfikowano z imienia i nazwiska. O ofiarach Obławy trzeba pamiętać, bo nasza współczesna wolność i suwerenność jest również z ich walki. Oni zginęli, bo byli Polakami. Nie godzili się na ruski mir, na sowiecką okupację i komunistyczną narzuconą siłą władzę.

Naszym patriotycznym, moralnym, ale także po prostu ludzkim obowiązkiem jest pamiętać o ich walce, ich bohaterstwie, ich cierpieniu i ofierze. Powinniśmy wziąć sobie do serca słowa Zbigniewa Herberta "Nie dajmy zginąć poległym", bo jeżeli my o nich zapomnimy, to ich ofiara pójdzie na marne, nie będzie procentowała. Chcemy, żeby Żołnierze Niezłomni mieli trwałe miejsce w naszej świadomości zbiorowej i by ta pamięć owocowała w działaniach w służbie Polsce przez następne pokolenia.

Pamięci tej służą m.in. wymowne pomniki na rondach w Suwałkach, Augustowie, Sokółce, tablica pamięci na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, tablica pamięci na Jasnej Górze, tablice pamięci w głównych kościołach na terenie powiatów, z których pochodzili zamordowani w Obławie, liczne publikacje na temat tego ludobójstwa oraz organizowane uroczystości rocznicowe.

W tym roku obchodzimy 78 rocznicę Obławy Augustowskiej. Główne uroczystości odbędą się 12 lipca w Gibach na wzgórzu krzyży.

Sejm z mojej inicjatywy popartej przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku ustanowił 12 lipca Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Z badań historyków i pamięci osób, które przeżyły Obławę wynika, że ta akcja pacyfikacyjna rozpoczęła się właśnie 12 lipca. Obchody rocznicowe organizowane są od lat przez Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej i Społeczny Komitet Organizacji Świąt Państwowych i Rocznic Historycznych, któremu przewodniczę, przy współpracy całego szeregu instytucji.

W ostatnich latach uroczystości te organizowaliśmy w niedzielę, jako dniu wolnym od pracy, najbliższą w stosunku do 12 lipca. Chodziło o to, żeby mogli uczestniczyć w nich wszyscy, którzy chcą upamiętnić ofiary Obławy. W ostatnim czasie wytworzyła się jednak niedobra i niezrozumiała dla opinii publicznej praktyka podwójnych dat obchodów, ponieważ wójt gminy Giby, wspierany przez różne osoby mające w tym własne cele i motywacje, o których może warto kiedyś osobno porozmawiać, organizował swoje lokalne obchody w trzecią niedzielę lipca, tak jak wcześniej, gdy nie było jeszcze ustawy sejmowej.

Aby uniknąć tych rozbieżności i złej praktyki, zaproponowałem, a wszyscy organizatorzy, w tym przede wszystkim Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, uznali to za słuszne, aby uroczystości rocznicowe odbywały się w ustawowym dniu, w którym one przypadają, niezależnie od dnia tygodnia, czyli 12 lipca. I tak będzie w tym roku i w latach następnych. Spotykamy się więc 12 lipca o godzinie 11:00 przed kościołem św. Anny w Gibach, by po wspólnym przejściu na symboliczne Wzgórze Krzyży uczestniczyć w przygotowanym programie uroczystości.

Uroczystości upamiętniające wydarzenia sprzed lat odbędą się także 12 lipca w Augustowie.

Uzgodniliśmy z Instytutem Pileckiego, że 12 lipca spotkamy się przed południem w Gibach, a po południu w Augustowie, gdzie o godzinie 16:00 nastąpi odsłonięcie Muru Pamięci przy powstającym Muzeum Obławy Augustowskiej. To ważne miejsce, tam była katownia UB. Obecnie Dom Turka, bo tak obiekt ten jest nazywany, jest remontowany i rozbudowywany pod kontem utworzenia w nim przyszłego muzeum – Domu Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej.

Byli tam przetrzymywani i torturowani żołnierze powojennego podziemia niepodległościowego, w tym część osób aresztowanych podczas Obławy Augustowskiej. Budynek ten w ostatnich latach był własnością prywatnej osoby i miała tam powstać galeria handlowa. Sprzeciwiały się temu rodziny ofiar Obławy Augustowskiej, bo to miejsce jest uświęcone krwią ich bliskich. Udało się wpisać ten budynek na listę zabytków, co ułatwiło następnie wykupienie go przez Instytut Pileckiego od poprzedniego właściciela. Było to możliwe dzięki środkom z budżetu państwa. Drugą ważną decyzją rządu Prawa i Sprawiedliwości było przeznaczenie środków budżetowych na remont i modernizację budynku Domu Turka, co umożliwi utworzenie tam Muzeum Obławy Augustowskiej.

Zawdzięczamy to polityce historycznej, którą prowadzi rząd Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja ta zapadła przy udziale Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, Premiera Mateusza Morawieckiego oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego. Wspierałem i wspieram nadal te działania, bo wiem, jak wielkie ma to znaczenie dla rodzin ofiar Obławy Augustowskiej, naszego regionu i dla patriotycznej pamięci w całej Polsce. Muzeum będzie gotowe w przyszłym roku. Będzie gromadziło dokumenty, pamiątki, artefakty, które już teraz zbiera Instytut Pileckiego, ale będzie też ważnym miejscem edukacji młodzieży, gdzie będzie mogła ona poznawać przeszłość związaną z Obławą oraz walką o niepodległość w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu. Dzięki temu będą kształtowały się postawy patriotyczne młodych ludzi, a pamięć o wydarzeniach z lipca 1945 roku przetrwa w następnych pokoleniach.

Warto wspomnieć, że 11 lipca, dzień przed ustawowym Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej w miejscu Tymczasowego Obozu Ofiar Obławy odbędzie się m.in. rekonstrukcja wydarzeń z 1945 roku.

W maju ubiegłego roku została odsłonięta instalacja memorialna w miejscu, w którym, jak wynika z aktualnych badań, znajdował się ostatni tymczasowy obóz ofiar Obławy przed ich egzekucją. Składa się ona z dzwonu, obelisku z tablicą informacyjną, krzyża oraz postaci Chrystusa Frasobliwego w płaszczu wojskowym, którego postać usytuowana jest przy drodze prowadzącej do miejscowości Kalety położonej na terenie obecnie należącym do Białorusi.

Kalety mogą być miejscem, gdzie spoczywają doczesne szczątki pomordowanych. Ta instalacja znajduje się na rozstaju dróg, z których jedna prowadzi właśnie w stronę granicy z Białorusią i miejscowością Kalety. 11 lipca po południu, w przeddzień głównych uroczystości, właśnie tam odbędzie się ich część, na którą składać się będzie podniesienie flagi państwowej, odśpiewanie hymnu państwowego, wspólny śpiew pieśni patriotycznych oraz rekonstrukcja historyczna obrazująca wydarzenia sprzed 78 lat. W uroczystościach tych uczestniczyć będzie również młodzież, w tym liczna grupa harcerzy

Coraz więcej młodych osób angażuje się w uczczenie pamięci ofiar. To cieszy?

Cieszy, i to bardzo. Dorośli mają świadomość, czym była Obława Augustowska. Teraz chodzi o to, żeby tę pamięć przenieść ku przyszłości, żeby kultywowały ją następne pokolenia. Wiedza i pamięć o Obławie Augustowskiej powinna być ważną częścią świadomości patriotycznej naszej wspólnoty narodowej.

Żeby naród mógł przetrwać przez przyszłe wieki, wiedza o jego historii powinna być przekazywana z pokolenia na pokolenie, do ludzi młodych, żeby mieli świadomość dziejów swoich przodków, swojego narodu i państwa, żeby wszyscy wiedzieli, dzisiaj i w przyszłości, z czego wyrastamy, jaką przebyliśmy drogę, aby być tym, kim jesteśmy.

Zobacz także:

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jarosław Zieliński o ofiarach Obławy Augustowskiej: Zginęli, bo byli Polakami - Gazeta Współczesna

Wróć na naszahistoria.pl Nasza Historia