Komunista i ksiądz znali się jeszcze przed wojną. To uratowało wieś

Dotychczas ks. Johannes Lebok był utrwalony w kronice Chrząstowic - mówi Józef Duda. - Teraz będzie miał u nas swoją tablicę. Fot. Krzysztof Świderski Dotychczas ks. Johannes Lebok był utrwalony w kronice Chrząstowic - mówi Józef Duda. - Teraz będzie miał u nas swoją tablicę.

Sowiecki dowódca chciał zrównać Chrząstowice z ziemią. Ksiądz Lebok przekonał go, by tego nie robił. Było mu łatwiej, bo panowie się znali

Józef Duda miał wówczas 16 lat (dziś ma 86, ale nie znać po nim wieku - rusza się dziarsko i zachował dobrą pamięć). Więc i księdza Leboka, i radzieckiego oficera pamięta świetnie. - Miałem z sowieckim komendantem osobisty kontakt - wspomina.

- Prawdopodobnie miał jakichś krewnych na plebanii w Raszowej. Koniecznie chciał im przekazać list.

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.