Sympatyczny zaborca. Janusz Ślęzak o nowym numerze "Naszej Historii"

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Janusz Ślęzak

Sympatyczny zaborca. Janusz Ślęzak o nowym numerze "Naszej Historii"

Janusz Ślęzak

Listopad. Święto Niepodległości. Skąd zatem pomysł, żeby bohaterem miesięcznika uczynić austriackiego cesarza?

Janusz Ślęzak
archiwum Cesarz Franciszek Józef

Wstępował na tron w czasach Wiosny Ludów. W 1848 r. nic nie zapowiadało, że Franciszek Józef I obierze kiedyś liberalny kurs. Wręcz przeciwnie, od razu przystąpił do tłumienia węgierskiego powstania. Ponieważ dwa lata wcześniej jego poprzednik rozprawił się z powstaniem krakowskim, Habsburgowie nie cieszyli się popularnością wśród Polaków. W połowie XIX wieku Austriacy zwalczali wszelkie wolnościowe, równościowe i narodowościowe idee, podobnie jak Prusacy i Rosjanie. Jednak w latach 60. Wiedeń poluzował politykę narodowościową. Ukoronowaniem przemian pod berłem Franciszka było przekształcenie cesarstwa w dualistyczną monarchię konstytucyjną - Austro-Węgry. Galicja również skorzystała.

W tym samym czasie Bismarck nie rozważał nadawania jakichkolwiek praw Polakom. „Żelazny kanclerz” miał jasny cel - zjednoczenie Niemiec, a polska mniejszość stanowiła tylko przeszkodę. Nie lepiej wiodło się naszym rodakom w Kongresówce. Po upadku powstania styczniowego car żądał lojalności od polskich poddanych, a opór karał konfiskatą majątków i biletem na Sybir. Na tym tle Franciszek Józef mógł wręcz uchodzić za nowoczesnego monarchę. Przez całe dziesięciolecia potrafił władać państwem rozległym, niczym liczący 2600 pokoi Hofburg, a do tego bardzo zróżnicowanym etnicznie. Sekret tkwił w liberalnej polityce. Polacy w Galicji mieli swój sejm i samorządy. Język polski wrócił na uniwersytety, do szkół i urzędów. Zaczęliśmy robić kariery w Wiedniu. Byliśmy premierami i ministrami, kierując tak ważnymi resortami jak finanse i sprawy wewnętrzne. W Krakowie rozkwitało życie artystyczne, pielęgnowano narodowe tradycje, przechowywano pamięć o niepodległym państwie, przygotowywano się do jego odrodzenia. Tylko w uniwersalistycznym cesarstwie Franciszka Piłsudski mógł sformować Legiony i rozpocząć w Galicji walkę o Polskę niepodległą.

Poddani doceniali pracowitość i skromność Najjaśniejszego Pana. Spać kładł się wcześnie, by od rana poświęcać się sprawom państwowym. Sam mianował każdego urzędnika, nawet niewysokiego szczebla, udzielał też niezliczonych audiencji. Właściwie każdy poddany mógł osobiście przedstawić monarsze swoją sprawę. Zapewne dlatego Franciszek przekonał do siebie galicyjskie elity, polską inteligencję i chłopów, darzących cesarza synowską wręcz miłością. Podziwiano także godność, z jaką znosił kolejne nieszczęścia doświadczające panującą rodzinę. Pierworodna córka Zofia zmarła w 1857 r., w wieku dwóch lat. Dziesięć lat później rozstrzelano w Meksyku brata Franciszka - cesarza Maksymiliana I. W 1889 r., w atmosferze skandalu obyczajowego, samobójstwo popełnił jedyny syn cesarza i następca tronu, arcyksiążę Rudolf. Dziewięć lat później w Genewie zginęła z kolei żona Franciszka, cesarzowa Elżbieta, zadźgana przez włoskiego anarchistę. Erzsébet, jak nazywali ją Węgrzy, czy też Sissi, jak mówili najbliżsi, była o siedem lat młodsza od Franciszka. Sam ją sobie wybrał, zamiast swatanej mu starszej siostry Elżbiety - Heleny. Poślubił ukochaną, gdy miała niespełna 17 lat. W drugiej połowie XIX wieku uważano Elżbietę za najpiękniejszą kobietę świata (172 cm wzrostu, 50 kg wagi i 47-centymetrowa talia osy). Małżeństwo nie okazało się jednak szczęśliwe. Młoda cesarzowa długo w Wiedniu nie wytrzymała, wyjeżdżając w niekończącą się podróż po Europie.

„Wolę, byś była szczęśliwa z dala ode mnie, niż nieszczęśliwa przy mnie”

- miał powiedzieć Franciszek, bez skargi poświęcając życie prywatne dla dobra państwa i dynastii.

Panujący 68 lat Habsburg jest w oczach krakowian najsympatyczniejszym obcym władcą. Mit dobrotliwego cesarza rodził się przez dekady i przetrwał do dziś.

Janusz Ślęzak, zastępca redaktora naczelnego
e-mail: historia@dziennik.krakow.pl

Sprawdź, o czym przeczytasz w nowym numerze "Naszej Historii":

Janusz Ślęzak
archiwum Zespół ekspertów „The Times” sporządził ranking największych amerykańskich prezydentów. Obejmuje on wszystkich byłych amerykańskich prezydentów, od George’a Washingtona do George’a Busha. Nie ma jedynie Baracka Obamy - bo on (formalnie) jest cały czas prezydentem, jego dorobek trudno więc ocenić. Jak układa się zestawienie jego poprzedników?

ŚWIAT:

Najwięksi prezydenci Ameryki

Który amerykański prezydent był najlepszy, a który najgorszy? Zespół ekspertów „The Times” przygotował ranking wszystkich byłych przywódców USA, od George’a Washingtona do George’a W. Busha. Numer 1? Abraham Lincoln? Czytaj cały artykuł...

Himmler chciał być zwykłym urzędnikiem. Stał się demonem zła

Przed wstąpieniem do NSDAP był między innymi hodowcą drobiu. Heinrich Himmler stał się jednym z architektów III Rzeszy. Pod maską zwykłego człowieka kryło się prawdziwe zło. Czytaj cały artykuł...

Elizabeth Taylor. Skandalistka z Hollywood

Miała potencjał, aby stać się jedną z najwybitniejszych aktorek w historii amerykańskiego kina. Zamiast tego wybrała drogę jednej z najbardziej kontrowersyjnych gwiazd Hollywood. Czytaj cały artykuł...

Janusz Ślęzak
z kolekcji P. Drzewieckiego Znaczek „Dojdziemy” z polskiej drukarni polowej w Jangi Jul (Uzbekistan).

POLSKA:

„Dojdziemy”. Znaczek, który był symbolem

„Aresztowany” przez Sowietów znaczek pocztowy armii Andersa ze słowem „Dojdziemy” jest dziś bardzo cenny. Na temat tego, jak powstał, wciąż toczą się spory. Czytaj cały artykuł...

Jak Piłsudski i Dmowski najpierw Polskę wywalczyli, a potem podzielili

Stanisław Cat-Mackiewicz zauważył kiedyś, że „największym nieszczęściem Polski stało się to, że życie tych dwóch wielkich ludzi zbiegło się w jednym czasie”. Obu wszak dzieliło wszystko: wizje odzyskania niepodległości, kształt odrodzonej Rzeczypospolitej, spojrzenie na jej politykę wewnętrzną i zewnętrzną, kierunki rozwoju. Sprzeczali się o filozofię państwa i istotę bytu narodowego, stosunek do tradycji i bliźnich. Mieli nawet inne gusta estetyczne i kulinarne. Czytaj cały artykuł...

Zanim Zapłonął Wołyń. Kłym Sawur, OUN, UPA i planowanie rzezi

Najpierw ukraińscy nacjonaliści chcieli „tylko” wysiedlić Polaków z Wołynia i wschodniej Galicji. Ale w 1942 lub 1943 r. coraz bardziej wymowny stał się przykład dany przez Einsatzgruppen. Czytaj cały artykuł...

Janusz Ślęzak
Muzeum Historyczne Krakowa Franciszek Józef I odwiedził Kraków trzykrotnie. Po raz pierwszy w 1851 r., następnie cztery lata później. Pierwsze dwie wizyty odbyły się w czasach, gdy rządził absolutystycznie, ostatnia w okresie, gdy Galicja cieszyła się szeroką autonomią. Ta najbardziej okazała z monarszych wizyt potrwała od 1 do 4 września 1880 r., a już samą wiadomość o przyjeździe cesarza przyjęto w Krakowie entuzjastycznie.

Z NASZEGO REGIONU:

Kraków kocha Najjaśniejszego Pana

W 1880 roku Franciszka Józefa przyjęto entuzjastycznie. Kilkanaście lat wcześniej Wiedeń zaprzestał prześladowań narodowych, a Galicja cieszyła się szeroką autonomią. Czytaj cały artykuł...

Monarcha u malarza. „Cesarzy jest wielu, Matejko tylko jeden”

Franciszek Józef i Habsburgowie wzbudzali w Matejce sprzeczne uczucia. Niby zaborcy, lecz to właśnie Najjaśniejszy Pan przyczynił się do rozkwitu kariery młodego malarza. Czytaj cały artykuł...

„Cesarz i król Franciszek Józef I nie żyje”. Sto lat temu Kraków żegnał „dobrotliwego monarchę”

Autentyczny smutek zapanował w mieście w listopadzie 1916 roku. Dwa lata później krakowianie zrzucali już na bruk cesarskie orły, ale wkrótce zatęsknili za Najjaśniejszym Panem. Czytaj cały artykuł...

Janusz Ślęzak
Narodowe Archiwum Cyfrowe W tym czasie znacjonalizowano 24 330 budynków i 40 tys. prywatnych parceli, wcześniej miasto miało zaledwie 853 nieruchomości.

POZOSTAŁE REGIONY:

Dekret Bieruta, czyli w jaki sposób komuniści ukradli Polakom Warszawę

26 października 1945 r. wszystkie nieruchomości zrujnowanej stolicy przejęło państwo. Skutki „bierutyzacji” warszawianie odczuwają do dziś. Czytaj cały artykuł...

Czego jeszcze nie wiemy o zbrodni w Lasach Piaśnickich?

W Lasach Piaśnickich koło Wejherowa niemieccy naziści dokonali zbrodni, której ofiarami byli nie tylko Polacy i Kaszubi, jak zwykło się mówić, ale też Żydzi, Niemcy i Czesi. Czytaj cały artykuł...

Tajemnica lotu numer US7 102D, czyli szpiegowski samolot nad Poznaniem

To był naprawdę cud. Jacek Biesiadka wraz z kolegą w amerykańskich archiwach odkryli lotnicze zdjęcia Poznania wykonane moment po przejściu frontu. Czytaj cały artykuł...

Śląskie perełki, których już nie ma. Przepadł nie tylko Mały Wersal w Świerklańcu

- Zamki i pałace znikały wcześniej, ale tragiczny los spotykał też te oddane po wojnie we władanie PGR-om - mówi dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, historyk. Czytaj cały artykuł...

„Niebo skąpi suchej ziemi kropli deszczu...”, czyli Pedro i Pamela rodem z Wrocławia

Od ponad pół wieku „Tercet Egzotyczny” porywa tłumy swoimi piosenkami. O początkach zespołu opowiada Izabella Skrybant-Dziewiątkowska, gwiazda Tercetu. Czytaj cały artykuł...

Duma Adolfa Hitlera obecnie wygląda zupełnie inaczej, ale korzystamy z niej wszyscy

Niedziela, 27 września 1936 roku. Adolf Hitler otwiera tysięczny kilometr autostrady III Rzeszy. Uroczystość zorganizowano na odcinku między Legnicą a Wrocławiem. Czytaj cały artykuł...

Na Śląsk i Ziemie Zachodnie wrócą Niemcy, a Kresy znów będą polskie, czyli czekanie na trzecią wojnę

Powojenny ład bez Kresów, za to z niemieckimi wschodnimi prowincjami wydawał się nie do przyjęcia. Szansą na odwrócenie biegu historii miała być nowa wojna. Czytaj cały artykuł...

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Naszej Historii.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Naszej Historii
  • codzienne e-wydanie Naszej Historii
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Janusz Ślęzak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.