Andrzej Plęs

Zachodnia Ukraina nie może wciąż zapomnieć o koszmarze "bestii z Żytomierza"

W marcu 1999 roku sąd skazał Onoprijenkę na karę śmierci przez rozstrzelanie. W związku z tym, że na Ukrainie ogłoszono później moratorium na wykonywanie Fot. Wikimedia Commons W marcu 1999 roku sąd skazał Onoprijenkę na karę śmierci przez rozstrzelanie. W związku z tym, że na Ukrainie ogłoszono później moratorium na wykonywanie kary śmierci, morderca odsiadywał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.
Andrzej Plęs

Zamordował 52 ludzi, w tym 10 dzieci. - Jeżeli mnie nie zabijecie, to będzie dowód na to, że na ziemi jest piekło - przekonywał podczas procesu Onoprienko

Przez siedem lat mówiono o nim tylko szeptem. Mówiono o potworze, wampirze, "samotnym wilku", bo nazwiska wtedy jeszcze nie znano. Znajdowano tylko zamordowanych ludzi, całe rodziny.

Nie wiadomo kiedy i przez kogo. Cały kwartał na cmentarzu w Bratkowicach, tuż za polską granicą, to jego ofiary.

W czasie procesu doliczono się ich 52, w tym 10 dzieci. Kiedy już poznano nazwisko, wciąż lepiej było nazywać go "bestią z Żytomierza", "obywatelem O." albo "ukraińskim zwierzęciem".

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Andrzej Plęs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.