Amerykanie otwierają niebo nad Berlinem

Berlińczycy patrzący na lądujący na Tempelhof samolot C-54 Fot. Wikimedia Commons Berlińczycy patrzący na lądujący na Tempelhof samolot C-54

26 czerwca 1948 roku po wprowadzeniu radzieckiej lądowej blokady Berlina uruchomiono amerykański most powietrzny

Przyczyną blokady Berlina Zachodniego były obawy Związku Radzieckiego. Władze ZSRR obawiały się utraty kontroli gospodarczej nad swoją częścią Niemiec.

Blokada rozpoczęła się w nocy z 23 na 24 czerwca, kiedy to okupacyjne władze strefy radzieckiej zarządziły blokadę zachodnich sektorów Berlina oraz odcięły dostawy energii elektrycznej. Lądowe szlaki komunikacyjne wiodące przez radziecką strefę okupacyjną zostały zablokowane. W odpowiedzi, władze USA i Wielkiej Brytanii rozpoczęły tworzenie mostu powietrznego.

W momencie wprowadzenia blokady, Berlin Zachodni potrzebował prawie 1900 ton żywności dziennie, dodatkowo potrzebny był węgiel dla elektrowni oraz paliwa płynne. Operacja wymagała więc niespotykanej mobilizacji lotnictwa.

Przebywający w Europie w momencie wprowadzenia blokady generał Albert Wedemeyer zasugerował, że most powietrzny do Berlina jest możliwy, ale tylko pod warunkiem, że jego koordynatorem zostanie William H. Tunner, który w czasie II wojny światowej zorganizował podobną operację.

W momencie wprowadzenia blokady, siły lotnicze USA posiadały tylko 100 samolotów Douglas C-47, które mogły korzystać z trzech lotnisk – Gatow (w brytyjskim sektorze Berlina), Tempelhof (w sektorze amerykańskim) i Tegel (w sektorze francuskim).

Dowódcą operacji został generał Joseph Smith. Dostępne Douglasy nie były jednak w stanie przetransportować wystarczającej ilości ładunku, Clay i LeMay zażądali od Pentagonu wszystkich dostępnych Douglas C-54 Skymaster. Pierwsze Skymastery dotarły do Niemiec już 28 czerwca, a do końca następnego tygodnia do Europy przybyło następnych 500 samolotów. Do operacji dołączyła się także US Navy, przysyłając dwa dywizjony samolotów R5D. Operacja utworzenia mostu powietrznego otrzymała oficjalną nazwę Operation Vittles.

Prezydent USA Harry Truman zapewnił, że nie opuści mieszkańców Berlina Zachodniego. Do Europy przybyły dodatkowe C-54, które od początku lipca stanowiły większość samolotów biorących w operacji. Transportowce lądowały w Berlinie co trzy minuty, 24 godziny na dobę.

Jedną z najbardziej znanych i rozpoznawanych postaci operacji stał się porucznik Gail S. Halvorsen. Z własnej inicjatywy, w czasie podchodzenia do lądowania, rozpoczął on wyrzucać z okien kokpitu różnego rodzaju słodycze na małych spadochronach. Po tym, jak opisano to w zachodnioberlińskich gazetach, zaczęli robić to także inni piloci, a wkrótce akcja została oficjalnie przejęta przez dowództwo mostu powietrznego jako operacja Little Vittles. W trakcie trwania operacji zrzucono 23 tony słodyczy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.