Nie żyje jeden z inicjatorów strajku we wrocławskiej zajezdni przy ulicy Grabiszyńskiej w 1980 r.

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Zmarł jeden z inicjatorów strajku na wrocławskiej zajezdni przy ulicy Grabiszyńskiej w 1980 r.
Zmarł jeden z inicjatorów strajku na wrocławskiej zajezdni przy ulicy Grabiszyńskiej w 1980 r. Archiwum IPN
Wraz z Tomaszem Surowcem i Czesławem Stawickim na znak solidarności ze strajkującymi na Wybrzeżu zatarasował autobusem wjazd do zajezdni w sierpniu 1980 r. Teraz ostatni raz pożegna go Wrocław, któremu się zasłużył.

Tuż przed kolejną rocznicą wszczęcia strajku "Solidarności" w sierpniu 1980 r. we wrocławskiej zajezdni odszedł jeden z jego inicjatorów - kierowca Bohdan Jetz. Miał 68 lat.

Urodził się w 16 lutego 1954 r. we Wrocławiu. Był absolwentem Lotniczych Zakładów Naukowych i studium kulturalno–oświatowego. Służył w Bazie Lotnictwa Morskiego w Siemirowicach, pracował na kolei, próbował dostać się na studia prawnicze i na Politechnikę Wrocławską. Od 1979 roku był pracownikiem wrocławskiego MPK, a od 1983 roku - przedsiębiorstwa taksówkowego. Jego przyrodnim bratem był Tomasz Surowiec.

"Sympatyczny, skromny a przy tym dowcipny. Jego rola w strajku w zajezdni była kluczowa, nie mniejsza niż Tomasza Surowca. A kwestię tę podnoszono i wybrzmiała w pełni dopiero ok. 20 lat po strajku. Tak został w pełni przywrócony pamięci. Cichy bohater, o którym nie mówiono po strajku, ale też nie zabiegał o to. Choć doceniano go na uroczystościach przez lata. Splendor to nie był jego obszar" - mówi Kazimierz Kimso, przewodniczący dolnośląskiej "Solidarności".

W dniu wybuchu strajku 26 sierpnia 1980 roku Bohdan Jetz był odpowiedzialny za przywóz pracowników na poranną zmianę. Już wówczas atmosfera była bojowa. Na początku strajku po rozdzieleniu zadań znalazł się w grupie delegatów wysyłanych do pozostałych wrocławskich zajezdni MPK. Ich celem było poinformowanie o podjęciu akcji strajkowej. Rezultatem było przyłączenie się pozostałych załóg do strajku i unieruchomienie komunikacji miejskiej.

Jednym z jego kolejnych zadań było prowadzenie szkoleń dla delegatów z innych zakładów pracy, podczas których przekazywał instrukcję, w jaki sposób organizować strajk. Odbywały się one w jednym z autobusów. Puszczał również kasety z nagraniami rozmów z Gdańska pomiędzy strajkującymi, a komisją rządową.

Po strajku został członkiem "Solidarności", ale nie angażował się w jej działalność. W 1981 roku został przewodniczących POP w zajezdni nr VII i głośno krytykował stosunki wówczas panujące.

Po wprowadzeniu stanu wojennego gromadził i przechowywał w swoim mieszkaniu celem rozpowszechniania nielegalne wydawnictwa, między innymi ulotki regionalnego Komitetu Strajkowego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" we Wrocławiu. Był internowany w Grodkowie od 12 lutego do 17 lipca 1982 roku.

Pogrzeb Bohdana Jetza odbędzie się w piątek 26 sierpnia o godz. 12 40 na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Nie żyje jeden z inicjatorów strajku we wrocławskiej zajezdni przy ulicy Grabiszyńskiej w 1980 r. - Gazeta Wrocławska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Byr
Ciekawe co myślał na obecne narodowosocjalistyczne rządy. Komuna bis.
S
Sb agent
https://m.youtube.com/watch?v=szRic-f2ypk

Ponad 20 lat później wicepremierem został donosiciel którego SB intensywnie chroniło przez lata .

Sam siebie nazywał przez wiele lat obrońcą demokracji !

I co ? I nic ?
G
Gość
Sympatyczny, skromny a przy tym dowcipny.

Trafione w sedno.

Żegnaj nasz wieloletni szefie.
Wróć na naszahistoria.pl Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie