Komuniści prowadzą „Nila” na szafot. Rocznica stracenia polskiego bohatera

Mariusz Grabowski
Adam Wojnar/ Polska Press
24 lutego 1953 r. gen. Emil Fieldorf „Nil” został stracony przez powieszenie w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej

Wszystko wskazuje na to, że bezpośrednim powodem skazania generała na śmierć mogła być odmowa współpracy z władzami komunistycznymi. Osoby odpowiedzialne za zbrodnię dokonaną na gen. Fieldorfie nie poniosły kary. Dziś większość z nich już nie żyje.

Szef Kedywu

August Emil Fieldorf urodził się 20 marca 1895 r. w Krakowie. W czasie Wielkiej Wojny walczył w Legionach Polskich, później wstąpił w szeregi Wojska Polskiego. Brał także udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. W niepodległej Polsce kontynuował służbę wojskową. W czasie wojny obronnej 1939 r. walczył jako dowódca 51. Pułku Strzelców Kresowych.

Po klęsce przedostał się do Francji, gdzie ukończył kursy sztabowe i został awansowany na pułkownika. We wrześniu 1940 r. jako pierwszy emisariusz od czasu wybuchu wojny na Zachodzie został przerzucony do kraju. Początkowo działał w warszawskim Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), a od 1941 r. współpracował z ZWZ w Wilnie i Białymstoku.

Od sierpnia 1942 r. do marca 1944 r. Fieldorf dowodził Kierownictwem Dywersji Komendy Głównej AK, tj. Kedywem. Organ ten zajmował się m.in. odbijaniem więźniów i przeprowadzaniem akcji odwetowych na funkcjonariuszach Gestapo, SS i policji.

Chyba najsłynniejszą akcją Kedywu był zamach na szefa SS i policji dystryktu warszawskiego gen. Franza Kutscherę. W kwietniu 1944 r. „Nil” otrzymał zadanie stworzenia poza strukturami AK tajnej organizacji „Niepodległość” (kryptonim „Nie”), która miała działać w wypadku okupacji ziem polskich przez Sowietów. W ostatnich miesiącach istnienia AK był też zastępcą komendanta głównego gen. Leopolda Okulickiego.

Wywózka do ZSRR

Na skutek podejrzenia o spekulację 7 marca 1945 r. został aresztowany przez NKWD w Milanówku pod fałszywym nazwiskiem „Walenty Gdanicki” i nierozpoznany został odesłany z siedziby NKWD we Włochach do obozu w Rembertowie, a stamtąd 26 marca 1945 r. wywieziony w głąb ZSRR do obozu pracy na Uralu.

Wedle dokumentów przebywał na obszarze obwodu swierdłowskiego w łagrach: Stara Bieriezówka w rejonie Wierchoturje, potem też w miejscowościach Stupino, Nowa Bieriezówka i Hudiakowo. Podczas odbywania kary nie został przez nikogo rozpoznany.

Na początku października 1947 r. skierowany do Możgi koło Kazania. W tym samym miesiącu, jako ciężko chory, został zwolniony i 26 października powrócił do Polski, gdzie pozostając pod fałszywym nazwiskiem trafił do Białej Podlaskiej, potem do Warszawy, do Krakowa, a w końcu osiadł w Łodzi, gdzie przebywała jego żona z córkami. Po powrocie do ojczyzny nie ujawnił się i z nadszarpniętym zdrowiem nie był w stanie podjąć pracy.

U „Krwawego Jacka”

W lutym 1948 r. „Nil” skorzystał z ogłoszonej amnestii i ujawnił się - podał prawdziwe imię i nazwisko oraz stopień wojskowy. Przez kolejne ponad dwa lata pozostawał na wolności, był jednak śledzony przez UB. 10 listopada 1950 r. został ponownie aresztowany, osadzony w więzieniu na warszawskim Mokotowie i oskarżony, m.in. o wydawanie akowcom rozkazów likwidacji komunistów i partyzantów sowieckich. Nakaz ujęcia Fieldorfa wydała bezwzględna, komunistyczna prokurator Helena Wolińska.

W trakcie brutalnego śledztwa prowadzonego także osobiście przez dyrektora Departamentu Śledczego MBP płk. Józefa Różańskiego, generał zachował godną postawę i odmawiał współpracy z UB. Generał był również przesłuchiwany przez trzech innych śledczych: kpt. MBP Lutosława Stypczyńskiego, por. MBP Zygmunta Krasińskiego oraz ppor. MBP Kazimierza Górskiego.

Ubecy, nie mogąc wydobyć właściwych zeznań od Fieldorfa, postanowili poszukać ich u innych aresztowanych oficerów Armii Krajowej. Byli to m.in. Tadeusz Grzmielewski „Igor” oraz Władysław Liniarski „Mścisław”, którzy poddani torturom potwierdzili dowody spreparowane przez śledczych. „Nil” chciał wezwać dwóch innych oficerów na świadków, ale przesłuchujący go stwierdzili, że to jest nieistotne dla śledztwa. Tymi oficerami mieli być płk Jan Mazurkiewicz „Radosław” oraz płk Franciszek Niepokólczycki „Teodor”.

Śmierć przez powieszenie

W tomie „Generał August Emil Fieldorf 1895-1953” autorstwa Marii Fieldorf i Leszka Zachuty można przeczytać, że w próbie ratowania generała uczestniczyła dwukrotnie - na prośbę jego żony, raz po zatrzymaniu, drugi po wyroku - siostra Feliksa Dzierżyńskiego - Aldona, ponieważ drugim mężem córki Fieldorfów - Krystyny, był jej siostrzeniec - Emil Ney. Jednak bezskutecznie.

W relacjach współwięźniów Fieldorf został zapamiętany w bardzo pozytywnym świetle, odnosił się jednakowo otwarcie wobec osadzonych różnego pochodzenia, w tym innych narodowości, m.in. Niemców czy Żydów.

16 kwietnia 1952 r. w gmachu Sądu Wojewódzkiego w Warszawie odbyła się rozprawa przy drzwiach zamkniętych. Sąd pod przewodnictwem sędzi Marii Gurowskiej, wbrew faktom, wykorzystując sfałszowane zarzuty, uznał gen. Fieldorfa za winnego i skazał go na karę śmierci przez powieszenie. Zasądzono także utratę praw publicznych i obywatelskich, praw honorowych oraz przepadek mienia. Wyrok został wydany na podstawie dekretu o wymiarze kary dla zbrodniarzy hitlerowskich i zdrajców narodu polskiego.

„Nie zasługuje”

„Udowodnione materiałami sprawy morderstwa około tysiąca antyfaszystów, tylko w części obrazują faktyczne zbrodnie, które obciążają skazanego” - uznał sąd. Wspomniany artykuł 86. dekretu PKWN był narzędziem bezprawia sądowego w walce politycznej, prowadzonej przeciwko AK i całemu niepodległościowemu podziemiu. Z tego samego artykułu orzekano także kary wymierzane niemieckim zbrodniarzom wojennym.

20 października 1952 r. Sąd Najwyższy na tajnym posiedzeniu zatwierdził wyrok. Prośba rodziny o ułaskawienie została odrzucona przez Bolesława Bieruta. Na uwagę zasługuje opinia składu sędziowskiego, skierowana do Sądu Najwyższego: „Skazany Fieldorf na łaskę nie zasługuje. Skazany wykazał wielkie natężenie woli przestępczej. Zdaniem sądu nie istnieje możliwość resocjalizacji skazanego”.

Dwa dni później prośby o łaskę do Bieruta skierowali żona i ojciec generała: „Zwracam się ja, zgrzybiały starzec, do Dostojnego Obywatela Prezydenta, z najgorętszą prośbą ojcowskiego serca, o skorzystanie z konstytucyjnego prawa łaski w stosunku do mego syna Augusta Emila Fieldorfa”.

Stał wyprostowany...

Ówczesny wicedyrektor Departamentu III Generalnej Prokuratury Alicja Graff zwróciła się do naczelnika więzienia o „wydanie niezbędnych zarządzeń do wykonania egzekucji”. Dowódcy Kedywu komuniści odmówili nawet prawa do śmierci od kuli - wyrok przez powieszenie wykonano 24 lutego 1953 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Świadek egzekucji, prokurator Witold Gatner, opisał to następująco: „Byłem zdenerwowany, napięty. Czułem, że trzęsą mi się nogi. Skazany patrzył mi cały czas w oczy. Stał wyprostowany. Nikt go nie podtrzymywał. Po odczytaniu dokumentów zapytałem skazanego, czy ma jakieś życzenie. Na to odpowiedział: »Proszę powiadomić rodzinę«. Oświadczyłem, że rodzina będzie powiadomiona. Zapytałem ponownie, czy jeszcze ma jakieś życzenia. Odpowiedział, że nie. Wówczas powiedziałem: »Zarządzam wykonanie wyroku«. Kat i jeden ze strażników zbliżyli się (...). Postawę skazanego określiłbym jako godną. Sprawiał wrażenie bardzo twardego człowieka. Można było wprost podziwiać opanowanie w obliczu tak dramatycznego wydarzenia”.

Nie ma winnych

Ciało Fieldorfa potajemnie pochowano, w nieznanym do tej pory miejscu, nie informując rodziny. Symboliczny nagrobek generała znajduje się na cmentarzu wojskowym w Warszawie. Inskrypcja brzmi: „zamordowany w więzieniu mokotowskim”.

Śledztwo w sprawie mordu sądowego na gen. Fieldorfie zostało wszczęte w 1992 r. przez poprzednika IPN - Główną Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Objęło ono wszystkie osoby, które w latach 1950-1952 zaangażowane były w sprawę gen. „Nila”. Akt oskarżenia udało się sformułować jedynie wobec Heleny Wolińskiej i Marii Gurowskiej i to tylko pro forma.

30 lipca 2006 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie gen. Fieldorfa Orderem Orła Białego.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Komuniści prowadzą „Nila” na szafot. Rocznica stracenia polskiego bohatera - Portal i.pl

Wróć na naszahistoria.pl Nasza Historia